poniedziałek, 11 marca 2013

PROLOG

Just don't look back. And don't thing about the future. Live now.

Możecie mi powiedzieć, za czym tak tęsknię? Mam życie idealne. Każda dziewczyna w szkole mi zazdrości.
Ja - liderka czirliderek, za którą ogląda się każdy chłopak. Płaski brzuch, długie szczupłe nogi, brązowe włosy, przeważnie związane w kucyk i zielone oczy, które podobno hipnotyzują. Cudowna średnia w szkole. Mój perfekcyjny chłopak - Nick. Kapitan drużyny footbollowej, największe ciacho w szkole. Blondyn z brązowymi oczami - czego chcieć więcej? Dżentelmena? Cały czas nosi mi książki i otwiera przede mną drzwi, a co najważniejsze - na nic nie naciska. To znaczy, nie wymaga ode mnie seksu, jako 'potwierdzenia' naszej miłości. Mówi, że poczeka, aż będę gotowa.
Można myśleć, że jako najpopularniejsza dziewczyna w szkole już od dawna nie jestem dziewicą. Nie ma większego błędu. Pochodzę z katolickiej rodziny. Jeśli straciłabym dziewictwo przed ślubem, a co gorsza zaszła w ciążę... Zostałabym wydziedziczona. I nie. Moi rodzice nie pomogliby mi. Nie pozwoliliby mi poddać się aborcji, ale tez nie daliby mi żadnych pieniędzy na utrzymanie. Nie dlatego, że mnie nie kochają, albo nie mają pieniędzy. Kochają mnie, a ojciec każdego miesiąca zarabia kilkanaście milionów. To dlatego, że chcieliby dać mi nauczkę za mój 'wielki' grzech. Ale co by to zmieniło? I tak nie byłabym dziewicą. Cóż... Nigdy nie zrozumiem ich sposobu myślenia. A wracając do Nicka... Idealny chłopak, prawda? Jak dziewczyna nie chciałaby takiego? Nie pytam dlatego, że mi się znudził, albo już go nie kocham. Jestem w nim zakochana po uszy. A on we mnie. Pytam dlatego... Że czegoś mi brakuje. Ale czego? Mojego życia - jak już mówiłam - chciałaby każda dziewczyna ze szkoły. One oddałyby wszystko, żeby choć na dzień być w mojej skórze, a ja jeszcze narzekam. Powiedziałam o tym mojej najlepszej przyjaciółce. Corrie uważa (jak to ona powiedziała), że 'jestem głupią dziewczyną'. Nie była zbyt inteligentna (właściwie, to zdobywała większość przez wygląd - blondynka, niebieskie oczy i ładna buźka. Wszyscy jedzą jej z ręki), ale w trudnych sytuacjach zawsze dobrze mi doradzi. To ona powiedziała, że podobam się Nickowi. To ona chciała, żebym poszła z nią do drużyny czirliderek. I traktuję ją jak siostrę. Miliard razy bardziej chciałabym ją zamiast mojego brata - Shane'a. Ten dzieciak nigdy mnie nie kochał i nie pokocha. (Nie powinnam tak mówić, rodzice by mnie zabili, ale skoro ich tu nie ma...) Od urodzenia mi dokuczał. Zachowuje się niedojrzale. Ma dziesięć lat, ale to nic nie zmienia. Powinien już dorosnąć. Ja w jego wieku już się malowałam. Tylko nie myślcie, ze jestem jakimś plastikiem, albo co gorsze - wredną jędzą. Nie jestem taka. Chyba nikt z bliskich mi ludzi nie powiedziałby tak. Nie mówię o tych, z którymi rozmawiałam tylko raz, bo oni mnie nie znają, a ja ich i nie powinniśmy się oceniać. Gdybym spotkała jakąś laskę na ulicy i zaczęła ją oceniać... Nie byłoby miło. Ale taka nie jestem i inni też nie powinni. Co z tego, ze ktoś powie, że tenisówki nie pasują do sweterka.Ja się tak ubrałam.  Nich pilnuje swojego nosa.
Zdziwiliście się na wieść o sweterku? Tak. Nosze dżinsy, tenisówki i sweterki różnego koloru. I jak taka dziewczyna ma być seksowna? Chłopcy zastanawiają się, co kryje się pod nimi.
Wyznaję trzy zasady:
1. Nigdy nie przeklinam - znam inne słowa, a mój słownik nie zaczyna się na k***a i nie kończy na p***a.
2. Jeśli czegoś chcę, muszę na to zapracować. Rodzice nauczyli mnie, żeby nie iść na łatwiznę. Nie omijać przeszkód, nie poddawać się. Muszę na coś zapracować, żeby to dostać. (Nie chodzi o pieniądze, mam ich pod dostatkiem. )
3. Nigdy się nie mścić. To nigdy nie wychodzi, a tylko powiększa grono wrogów.
Czym wasze życie różni się od mojego? Co jest w nim takie 'inne'? Czego mi brakuje? Za czym tęsknię? Co powinnam zmienić, czego nie robić, jaką być? Jak traktować osoby, które łamią moje zasady, które mnie nie lubią, obgadują? Jak być jeszcze bardziej pociągającą, a nie stać się puszczalską? Jak bronić się przed ciosami osób, które tyle dla mnie znaczą? I jak ich nie ranić? Jeśli popełniam błąd, jak go naprawić? Jak zapomnieć o przykrościach? Jak nie nie wściekać się na Shane'a? Jak powiedzieć rodzicom, że się zmieniłam? Jak zaakceptować niektóre rzeczy? Co zrobić, gdy ukochana osoba traci twoje zaufanie, oddala się i odchodzi? Jak przestać płakać po stracie? Jak znów pokochać? Jak sprawić, żeby on się we mnie zakochał? Co zrobić, jeśli on mnie nie lubi? Jeśli uważa mnie za dziecko? Jak się zmienić, żeby mnie polubił? Czy muszę się zmieniać?Jak wszystkiego nie przetracić? Jak się nie uzależnić? Jak się nie zatracić? Jak stać się dorosłą? Jak zaakceptować fakt, ze stałam się nikim? I jak cofnąć czas, żeby to nigdy się nie stało?
Tyle pytań...
A ja Poppy Moor nie znam żadnej odpowiedzi.

POCZĄTEK

Czeeść, skoro to jesteście, to pewnie znacie mnie z mojego innego bloga( nie martwcie się, zaraz dodam tam rozdział), albo ... nie wiem. (;
 Pewnie myślicie, że to będzie historia jak każda inna. I może macie rację. Będzie to opowieść o dziewczynie, która się nieszczęśliwie zakochała. (A może nie macie racji) Zdarzą się nagłe zwroty akcji, ciekawe sceny i niespodziewane zakończenie - to na pewno.
Więc jeśli macie ochotę na dawkę humoru, lub trochę płaczu:

ZAPRASZAM!

X.O.X.O.

PS Your forever